Foo Fighters i noworodek czyli daj dziecku czas.

Do napisania tego postu natchnął mnie mój starszy syn. W tym roku lat 16 🙂

Od długiego już czasu Starszy ma swój pokój, swój sprzęt do słuchania muzyki……matka (czyli ja) obserwowała i nasłuchiwała co z głośników leci. Napiszę tak, różnie bywało i często korciło, żeby przełączyć na Kult 🙂

Ostatnio siedzę i nasłuchuję i do uszu mych dochodzą dźwięki Foo Fighters, Zabili mi żółwia, System of a Down…..uśmiecham się i myślę jak to fajnie dać dziecku czas na pójście swoją drogą. Jak to fajnie obserwować jak bez rodzicielskich nacisków dziecko wybiera ścieżkę podobną do tej którą “wymarzył” sobie rodzic.

Ale co Foo Fighters i mój Starszy ma wspólnego z porodem, noworodkiem i wszystkimi tematami okołoporodowym?

Obserwując syna i jego wybory muzyczne dotarło do mnie, że my rodzice tak często chcemy, żeby dziecko robiło tak jak my. A zaczyna się to już od porodu….

Chcemy, żeby dziecko urodziło się wtedy kiedy nam “pasuje”, jak tylko się urodzi czekamy kiedy usiądzie, kiedy wyjdzie pierwszy ząb, kiedy zacznie chodzić, mówić itd…..zdarza się że “pomagamy” swoim dzieciom coby szybciej nabyły niektórych umiejętności…..

A dziecku potrzebny jest czas 🙂

Czas na to, żeby pojawić się po tej stronie brzucha, czas na to żeby usiąść, czas na to, żeby powiedzieć pierwsze słowo 🙂

Czas na to żeby znaleźć swój ulubiony zespół i ulubione miejsce na wakacje 🙂

Dajmy czas sobie i dzieciom…….obserwowanie jak nasza latorośl dokonuje swoich własnych wyborów jest o wiele bardziej satysfakcjonujące nić ich narzucanie 😉

You may also like...